Skip to content

o użeraniu się z humanistami

Maj 3, 2011

Dość osobliwym doświadczeniem jest posiadanie paru kwesti spornych z humanistami (ze szczególnym uwzględnieniem filologów wszelakich). Otóż humanista tak długo będzie uważał dyskusję za sensowną, jak długo każda ze stron bedzie używać ładnych gramatycznych zdań i bogatego słownictwa. Argumenty i ich logika okazują się mieć znaczenie marginalne, jeśli w ogóle jakiekolwiek. I w momencie, kiedy niehumanista, zmęczony irracjonalnością toku rozumowania humanisty, zacznie mówić niegramatycznie, choć nadal zbijając każdy z argumentów, humanista ogłasza swój triumf w dyskusji z powodu „coraz mniejszej pewności siebie wpływającej na jakość wypowiedzi rozmówcy”. (Przypomniał mi się mój jeden semestr dawno temu na filologii polskiej, gdzie 75% ludzi miało problemy z zaliczeniem prostych zajęć z logiki).

A zawsze myślałam, że największy procent oszołomstwa jest wśród psychologów. Ale MY przynajmniej mamy metodologię i statystykę (z którymi zresztą też mamy problemy…)  (BTW czy psychologa można nazwać niehumanistą? :) )

(wpis dedykowany Bratu Bliźniakowi – inżynierowi, który upiera się, że jestem humanistką…)

Reklamy

nic tak nie cieszy jak

Kwiecień 20, 2011
tags:

durnota bliźniego, większa niż własna.

przy tej pani to ja nawet się czuję zaradna życiowo i przystosowana społecznie.

pocztówka z…

Kwiecień 18, 2011

to jest kobyłka na miarę naszych…

Gdy na polu ze śniegiem wiatr wyje,
Żadna wrona przez chwilę nie kryje,
Że dlatego na zimę zostają,
Że źle fruwają (…)

Wrony fruną z godnością nad rżyskiem,
Jakby dobrze im było z tym wszystkim,
I w tym właśnie zaznacza się wronia
Autoironia.

Punkty widzenia

Kwiecień 15, 2011

Niedawno miałam problem z wyjątkowo wrednym i czepialskim studentem. Jako że sytuacja była dla mnie nowa i niespodziewana, a wizja rychłego nabawienia się wrzodów żołądka wydała mi się cokolwiek nieciekawa, zasięgnęłam języka we wsi. Radami i opiniami posłużyły mi trzy osoby: pani docent, którą bardzo lubię i cenię (ale która, jak by nie było, jest psychologiem, wiadomo) oraz dwójka moich znajomych. Oto, co powiedzieli:

Pani Docent: Koniecznie porozmawiać! Wyjaśnić różnicę między konstruktywnym i destruktywnym wkładem w zajęcia, odwołać się do rozumu i do empatii, jaką powinien mieć student psychologii.

Znajoma płci żeńskiej: A kiedy masz te zajęcia? Przyjdę, przygotuję listę argumentów do dyskusji, usiądę obok niego i będę go gasić! Już ja mu dam popalić!

Znajomy płci męskiej:  Zaraz zaraz. A czy on przypadkiem zwyczajnie nie chce cię przelecieć?

Nie ma to jak różne punkty widzenia.

zestaw rocznicowy

Kwiecień 9, 2011

oto co znalazłam w czasie sobotniego zwiedzania kerfura.

do każdego zestawu smoleńskiego JP2 i znicz do kompletu.

(a zawsze myślałam, że brak napadających na mnie zza każdego rogu baranków i zajęcy wielkanocnych 2 tygodnie przed świętami, uznam za triumf zdrowego Rozsądku i św. Spokoju…)

 

 

Quiz

Kwiecień 4, 2011
tags:

jeśli mój pasek narzędzi fajerfoxa podryguje sobie w rytm santany z jutubka, to:

a) czas iść spać

b) czas zmienić monitor

c) czas zmienić proszki (paniedoktorze, ja tylko zupki z proszku jadam…)

d) czas apokalipsy, tu już nie ma ratunku

wyprz

Kwiecień 2, 2011

2/3 pączka
1/10 kawy w coffe heaven
3 dni przetrzymania książki w BUWie
1 zeszyt 32-kartkowy formatu a5

to też zeszyt. tylko jakiś taki grubszy i nie wiedzieć czemu, zadrukowany w środku.

znalezione (i zakupione) w księgarni w pasażu kerfurowym.