Przeskocz do treści

sowia ideologia

Styczeń 3, 2011

mój stosunek do ideologii wszelkich (a zwłaszcza dorabiania ideologii do każdej bzdury) jest od lat ten sam: rozbierać na części, pokazywać palcem i zdmuchiwać. A przy tym mam nadzieję, że przynajmniej częściowo udało mi się uchronić od ideologicznego antyideologizmu.

a teraz, po krótkim wstępie, czas na najlepsze:  jest jeden wyjątek. Nie wiem jak i kiedy, dałam się wrobić w najprawdziwszą ideologię, zbudowaną wokół chodzenia spać.

Tak! naprawdę wierzę, że osoby o chronotypie wieczornym są bardziej twórcze, inteligentne, oryginalne, interesujące. Sowy są dżezi i cool, skowronki to nudne szare masy. Przecież badania naukowe pokazały, że naturalna dla ludzkiego organizmu byłaby doba 25-godzinna, a przesiadujące po nocach sowy są szczególnie nieprzystosowane do ciasnego, 24-godzinnego rytmu… Opresyjna kultura każąca wcześnie wstawać, ma korzenie agrarne i jest z założenia antyinteligencka („Czy panowie muszą tak napierdalać, od bladego świtu?! Że nie podbijam karty na zakładzie o siódmej rano, to już w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?!”)

Tak sobie rozmyślając na temat godzin chodzenia spać, wpadłam na chytry plan. Sowy całego świata – łączmy się! Same długie nocne rozmowy czy porozumiewawcze spojrzenia zaspanych oczu przed południem – nie wystarczą! Na początek trzeba wymyślić emblemat – na flagi, loga, koszulki, naszywki, graffiti i rysunki na ławkach szkolnych. Niech to będzie symbol sowy – ale nie taki łopatologiczny, raczej zrozumiały dla wtajemniczonych. A jednocześnie prosty do narysowania. Potem stwórzmy profile na fejzbóku i naszej-szkapie, piszmy blogi, promujmy się gdzie się da i nie zapominajmy na każdym kroku podkreślać, że Zły Świat Jest Przeciw Nam. I że natura oraz wyniki badań naukowych są Za Nami. To nie my zwariowaliśmy, to reszta ludzi dała się ogłupić przez rozszalały ruch obrotowy Ziemi i opresyjną obłudną cywilizację gloryfikującą radykalną ultraantyinteligenckość, a jednocześnie z pracy inteligentów korzystającą…

A! I nie zapominajmy o ewolucjonizmie! Przecież człowiek od zarania dziejów w swojej naturze ma wstawanie, kiedy jest jasno i kładzenie się po zmroku, bo dzięki temu efektywniej polował na mamuty, odżywiał się i mógł przekazywać swoje geny. A kto to słyszał, żeby wstawać zimą o 6-tej, kiedy jest ciemna noc albo latem kłaść się o 22-giej, zanim jeszcze na dobre zrobi się ciemno. Przecież to niezgodne z naszymi ewolucyjnymi strategiami przetrwania! (O wstawaniu latem i kładzeniu się spać zimą niechcący zapomnijmy, nikt się nie zorientuje, powoływanie się na św. Ewolucję powinno zamknąć gęby adwersarzom). Z powyższego płynie też oczywisty wniosek, który należy ludziom uświadamiać: każdy jest z natury sową, tylko nie każdy o tym wie. A im bardziej ktoś czuje się skowronkiem, tym bardziej świadczy to, że ma wewnątrz ukrytą sowę, którą powinien niezwłocznie wyzwolić.

i tak, stopniowo drążąc skałę, obalimy dyktaturę skowronków i zastąpimy ją dyktaturą sów! Hu Hu Hu! Zahukamy cały świat, nie damy ludziom spać po nocach – to nas nie będą budzić rano. I wszystkim będzie żyło się szczęśliwie…

(A tak naprawdę chciałam powiedzieć, że wkurza mnie, że jutro muszę wstać prawie rano, a w środę – zupełnie rano, o jednocyfrowej godzinie!)

Reklamy
10 Komentarzy leave one →
  1. pajeczaki permalink
    Styczeń 5, 2011 11:28 am

    Ada, jestem za!

    • Styczeń 5, 2011 8:35 pm

      a zaprojektujesz emblemat? ;)

      • pajeczaki permalink
        Styczeń 5, 2011 9:13 pm

        no ba! sowę już nawet mam, ale wygląda jakby była na kacu, musiałabym ją dopracować ;))

  2. Styczeń 5, 2011 9:29 pm

    sowa na kacu będzie w sam raz! – wszystkie sowy wyglądają jak na kacu, kiedy im się każe przedwcześnie wstawać… ;)

  3. pajeczaki permalink
    Styczeń 6, 2011 11:10 am

    teraz dopiero zerknęłam na Twój post niżej… :D

  4. Styczeń 7, 2011 10:37 am

    mój ojciec, który jest wg. niektórych wyjątkowo twórczy (wg mnie to nerwica; albo, jak napisał kiedyś pewien fotograf: emocja rzemieślnicza, zmuszająca do powtarzania, znaczy: pracy…)
    — wstaje o 6tej choć nie musi.
    a w lecie to i o 5.
    …………….
    ja też; ale ja nie jestem twórczy.
    (ew. to nerwica).
    …………….
    jak widać: nie ma reguł. jest genetyka.

    • Styczeń 7, 2011 1:33 pm

      no przecież wiem ;-)
      (ale uważaj makowski, jak sowy dojdą do władzy, to nie będzie wylegiwania się w łóżku od 22-giej!)

  5. Styczeń 8, 2011 4:21 pm

    trudno. Postęp wymaga Ofiar, zawsze ;–)

    • Styczeń 9, 2011 1:49 am

      czyli będą niedospane Skowronki przypiekane na stosach Postępu… ;)

Trackbacks

  1. varia(tkowo) IV « notatki kredowego potwora

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: