Przeskocz do treści

bumerang złapany

5 grudnia, 2010

jako że – jak mawiają niewątpliwie mądrzy mędrcy – konsekwencja jest cnotą najwyższą, postanowiłam być konsekwentna. powiedziałam, że wrócę – i wracam.

październik mnie rzeczywiście zaskoczył. niespodziewanym nawrotem sił życiowych. (listopad z kolei wcale nie zaskoczył ich lekkim odpływem, ale Poprawka Na Listopad* wliczana jest corocznie).

zdaje się, że powoli odkrywam uroki bycia osobą… widoczną. niedawno przyszedł od studentki mail – na pocztę gmailową. całe 10 minut zachodziłam w głowę, skąd miała mój adres gmailowy, skoro podawałam wydziałowy. no tak, na facebooka mi włażą. a niektórzy są znajomymi znajomych.

problem zaczyna się w tramwaju. o tak, to bardzo problematyczne miejsce, zwłaszcza w godzinach większego przegęszczenia. człowiek boi się zakląć jak się o drzwi rąbnie – albo warknąć na gościa co się rozpycha łokciami – bo w każdej chwili zza pleców można usłyszeć radosne: „dzień dobry!”. studenci są wszędzie. nie znasz dnia ani godziny. (nie to, żebym się szczególnie lubowała w warczeniu czy przeklinaniu, ale sama potencjalność... wiadomo :) )

tak czy inaczej, witam ponownie na tym kulturalnym blogu! ;)

*) listopad – nazwa zbiorcza na wszystkie miesiące, kiedy ciemno robi się przed 16-tą

No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: