Przeskocz do treści

Puch poodwoływał pociągi

Kwiecień 14, 2010

Puch stał z aparatem na balkonie. Czekał aż przejedzie pociąg. Najchętniej kolorowy towarowy, ale zwykłe intercity czy tlk też by Pucha zadowoliły.

Mamy widok na wał kolejowy. Dzień wcześniej to ja łapałam z aparatem pociągi.  Dwa się dały upolować, ale ciemno było, a aparat – prymitywna cyfrówka. Przyszedł czas na podejście drugie.

Puch stał i czekał, nasłuchiwał każdego szumu i dudnienia, gotów w sekundę zrobić zdjęcie przejeżdżającemu po wale pociągowi. Czekał minutę, pięć minut, kwadrans, pół godziny, a żaden pociąg nie przejechał. I tylko od czasu do czasu na horyzoncie pojawiało się obiecujące dudnienie, coraz bliżej i bliżej, po czym, kiedy tylko Puch podnosił aparat – cichło.

Wniosek aż sam się nasuwa i trzeba być ślepcem, głuchcem i paralitykiem, żeby się nie zgodzić: pociągi niewątpliwie przepłoszył Puch z aparatem! Wcześniej jeździły co i rusz z lewa w prawo i na odwrót, aż tu nagle przestały, wycofały się, zastygły w swej wędrówce do celu.  Puch wyjściem swoim na balkon wszystkie poodwoływał!

W końcu Puch zły i zmęczony daremnym czekaniem, zamknął balkon i poszedł zjeść kanapkę. I ledwie skończył smarować chleb, zobaczył jak przez wał wesolutko pruje sobie pociąg. A chwilę później następny i jeszcze następny.

I komu należy bardziej współczuć w tej historii? Puchowi? A może biednym pasażerom tych opóźnionych pociągów?

Reklamy
No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: